Będąc dzisiaj w Belle Maison, po raz kolejny zachwyciłam się ceramiką.

Ceramika to magia, to świat żywiołów: ziemi, czyli gliny,

wody, która ją zlepia, wiatru, który suszy i ognia, który wypala.

 

Zawsze marzyłam by mieć swoje koło garncarskie i wypiekać 

zamiast ciast :) wazony, donice, talerze.

Mieć swój warsztat, w którym mogłabym spełniać swoją pasję.

Pamiętam taki warsztat, który widziałam w Grecji, zapach gliny, ciepło buchające z pieca , gliniane ściany pomieszczenia, słonce wpadające przez małe okienko i roześmianego Greka przy kole garncarskim. Dla mnie niezapomniane wrażenie.

Niestety skończyło się na wypiekach domowych :)

 

Lubię wyroby naturalne tylko wypalone, ale najbardziej te wykończone w bieli. 

Uwielbiam białe wazony, proste białe donice, piękne filiżanki i całą kuchenną zastawę.

Taką piękną i różnorodną widuję zawsze w Belle Maison.

 

Dzisiaj pokażę Wam jak pięknie wygląda

w różnej aranżacji...

 

zapraszam do krainy ceramiki :)

 

moja ulubiona biel z bielą

 

kubeczek mine , maselniczka, pojemnik, imbryk

 

 

patera, czajnik, dzbanek, solniczka

 

 

biały talerz, ecru talerz, talerz deserowy. talerz w róże

 

dzbanek, miska

etażerka

 

 

piękne połączenie białej ceramiki z drewnem

 

czajniczek, deseczki

 

kieliszek na jajko, misa

 

podwojne naczynie

 

kubeczki

 

 

 smakowicie i elegancko  

talerz na ser, patera na ser 

 

 

zamknięte w ceramice 

pojemnik pasta, pojemnik kuchenny,pojemnik flour

 

 

 

wazonik

 

 

niesamowity zlewozmywak  

 

zatyczka do zlewu

 

 

ceramika w łazience

 

 

pojemnik lazienkowy,mydelniczka, pojemnik 

 

mydelniczka, pojemnik, mydelniczka

 

 

pora na kolor 

 

 

miseczka, kubek groszki, kubek stars, kubek roza

 

 

 

talerz , , miska, kubek

 

 

oczywiście cudnie podana kawa, lub herbata

 

filizanka, filizanka niebieska

 

 

 

  na koniec bajeczny ceramiczny stolik  

 

 

 

 może spróbujecie własnych sił?

nigdy nie jest za pózno :) 

 

 

 

zdjęcia użyte do bloga - źródło-www.pinterest.com

do zobaczenia

Justyna